
Mandala nie ma początku ani końca Jest odbiciem Kosmosu, zapisem życia. Może właśnie dlatego praca nad nią tak wciąga, dotyka duszy i porusza do głębi.
Mandale, które robię są bardzo osobiste.. Maluję je dla siebie,
i to w dość regularnych odstępach, aby przypomnieć sobie kim jestem (w trakcie
malowania mandali jest silne połączenie z wewnętrznym pierwotnym źródłem wiedzy,
dlatego użyłam słowa, przypomnieć sobie, ponieważ wszystkie informacje są w nas
i są dostępne), jaki jest mój potencjał, relacje ze światem zewnętrznym a także
czego mogę spodziewać się w przyszłości, ponieważ zawierają również tę
informację.
Wykonuję mandale także dla innych. To jaki obraz powstanie, jest bardzo silnie
powiązane z osobą dla której jest wykonywany, chociaż nie muszę znać jej
osobiście. Kolory i symbole są dostępne poza słowami. Mandale maluje się sercem
a nie umysłem.